Jakość, a ilość – Czyli sens szybkiego domykania

Właśnie wróciłem z nieudanej randki.

Dlaczego nieudanej? Nie dlatego, że nie doszło do seksu, trafiłem w jej ‘niedysponowane dni’ czy nakrył nas jej facet. Nieudanej dlatego, że do siebie nie pasowaliśmy, nadawaliśmy na innych falach i byliśmy z dwóch różnych światów.

Zachodzi pytanie – jakim cudem poszedłem na randkę z dziewczyną, z którą do siebie nie pasowaliśmy?

Wszystko zaczęło się kilka tygodni wcześniej.. w tramwaju 🙂 Jechałem na szkolenie i musiałem podskoczyć na dworzec pkp. Padło na tramwaj. Wsiadłem, rozgościłem się i zacząłem się rozglądać za kimś, kto umili mi podróż. Najciekawsza dziewczyna siedziała metr ode mnie. Nie pamiętam już jak wyglądała, ale wiem, że mi się spodobała.

Nie wiem też skąd, ale ubzdurało mi się, że pewnie jeszcze będzie długo jechała, dlatego nie czułem presji, by dosiąść się od razu. Postanowiłem coś przekąsić, napić się, wysłać kilka zaległych smsów i później się na niej skupić. Tramwaj zaczął zwalniać, dojeżdżaliśmy do przystanku.. po czym ona nagle wstała i zaczęła kierować się do drzwi wyjściowych.
K*rwa, no nie!’ – rzuciłem wszystko na siedzenie (torbę, jedzenie, słuchawki, kurtkę etc) i do niej podbiegłem.

Nie pamiętam już dokładnie co jej powiedziałem, ale rozmowa trwała kilkanaście sekund. Coś na zasadzie – „Cześć / blabla / Czy koniecznie musisz tu wysiąść? – Masz spotkanie o pracę i jesteś już spóźniona, aha. / W takim razie daj mi jakiś kontakt, odezwę jak wrócę po weekendzie”.

Było to tak zwane ‘szybkie domknięcie na numer’ – ostatnio bardzo popularny nurt. Większość podrywów właśnie tak wygląda. Coś na zasadzie:

Cześć jestem Kamil, spodobałaś mi się. Dasz mi swój numer?

Czasem rozmowa trwa dłużej (gdy dziewczyna nie chce tak szybko go dać), ale zazwyczaj to tylko wymiana 2-3 zdań. Facet strzela kilkoma gotowcami i jeżeli dobrze pójdzie, to po 2 minutach ma numer telefonu od nieznajomej. Oczywiście szybko się ewakuuje (bo wyznaje zasadę – im dłużej jesteś w interakcji, tym większa szansa, że coś spieprzysz), po czym jego ego leci w niebiosa, bo zdobył numer po 2 minutowej interakcji. Jeszcze kilka takich udanych podejść i będzie się zastanawiał czy nie otworzyć szkoły uwodzenia 😉

Definicja ‚udanego podejścia’?

Zwróć uwagę na wyrażenie ‘udane podejście’. To tu jest pies pogrzebany. Panuje przekonanie, że udane podejście to takie, które zakończy się szybkim domknięciem dziewczyny (numerem telefonu lub inną formą kontaktu). Nic innego nie ma znaczenia. Liczy się wynik (a im szybciej ją domknąłeś – tym większym kozakiem jesteś).

Potem okazuje się, że dostaję od facetów dziesiątki pytań typu: Dlaczego większość numerów jakie dostaje są nieprawdziwe? Dlaczego dziewczyny w ostatniej chwili odwołują spotkania? Dlaczego mimo tak dużej skuteczności (w zbieraniu numerów rzecz jasna) nic nie wychodzi z tych znajomości? Dlaczego dziewczyny nie odbierają moich telefonów?

Odpowiedź: Bo tak się kończy podryw, gdy jesteś nastawiony na ilość, a nie jakość.

Nie dość, że efekty takiej drogi rozwoju są mizerne, to tak naprawdę nie rozwijasz się tylko cofasz. Wyobraź sobie, że 100 metrów przed Tobą stoi kobieta. Dojście do niej jest przenośnią Twoich dobrych umiejętności uwodzenia. W momencie, w którym obrałeś drogę ‘szybkiego domykania’ – nie idziesz do niej, tylko zaczynasz się cofać.

Najbardziej widzę to po kursantach, którzy mają nawyk szybkiego domykania z poprzednich szkoleń. Szybkie podejście, szybkie zebranie numeru, ewakuacja – i następna. Nie dość, że nic z nich później nie wynika, to ciężko tego oduczyć.

Ofiara szybkiego domyku

Wracając do mojej przygody z tramwaju. Nieświadomie i nieplanowanie, ale sam stałem się ‘ofiarą’ szybkiego domyku (rzecz jasna nie miałem możliwości, by dłużej z nią porozmawiać). Dzięki temu przekonałem się jak to wygląda od środka.

Dlaczego nazywałem się ofiarą? Bo postanowiłem spotkać się z dziewczyną, o której totalnie nic nie wiedziałem, poza tym, że mi się podobała. Nie miałem jak sprawdzić czy mi odpowiada, czy nadajemy na tych samych falach i czy spełnia moje wymagania.

Tym samym przechodzimy do sedna artykułu. Co Ci daje szybkie domknięcie dziewczyny na numer (poza mentalną masturbacją), jeżeli totalnie niczego o niej nie wiesz? Jeżeli praktycznie nic między Wami się nie wydarzyło? (abstrahuję od przypadków, gdy jedynym powodem spotkania się z dziewczyną jest fakt, że ma fajne cycki – niektórzy z czasem poszukują czegoś więcej 😉 ). Zresztą pozostając w temacie ‘fajnych cycków’ – co z tego, jeżeli po dłuższej rozmowie może się okazać całkowicie aseksualna, a przekonanie ‘seks po ślubie’ to małe piwo w porównaniu do jej przekonań w tym temacie. Są fajne, ale będziesz je mógł obserwować tylko przez jej koszulę.

Jakościowa interakcja

Dłuższa i jakościowa interakcja daje Ci przede wszystkim możliwość sprawdzenia, czy ona Ci odpowiada. Wszystkim wydaje się, że jeżeli O’rety mówi, by skupiać się na jakościowych interakcjach – to pewnie kolejna metoda, by łatwiej poszło. Fakt faktem, niezaprzeczalnie żaden szybki 2-3 minutowy domyk nawet nie stoi przy dłuższej interakcji, w której pojawi się mnóstwo emocji, zabawy i fajnych momentów. Dziewczyna będzie kilka razy bardziej skłonna, by znów się z Tobą zobaczyć. Ale nie tylko o nią tu chodzi. Dłuższa i bardziej jakościowa interakcja to przede wszystkim szansa dla Ciebie, by sprawdzić co Cię w niej kręci, jak bardzo Cię kręci, czy macie wspólny język, podobny światopogląd, nadajecie na tych samych falach i nie będziecie się ze sobą nudzili.

Gdybym poznał ją w jakimkolwiek innym miejscu niż tramwaj, z którego zaraz wyjdzie – miałbym szansę dłużej z nią porozmawiać, bliżej ją poznać i sprawdzić czy na tyle mi odpowiada, bym chciał się jeszcze z nią zobaczyć. Niestety takiej możliwości nie miałem i przekonałem się o tym dopiero na miejscu. Często zdarza mi się pochodzić do dziewczyn, które mi się spodobały i nawet jeżeli czuję, że są mocno zainteresowane – nie biorę numeru telefonu, bo nagle się okazuje, że nie mają tego ‘czegoś’, czego szukam (poza tym, że seksownie wyglądają). Niektórzy wolą dla zasady taką dziewczynę domknąć (w ramach treningu), ale często wynika to z potrzeby dowartościowania się.

Prawniczka vs fotomodelka

Przykładowo podszedłem niedawno do ślicznej dziewczyny pomykającej ulicą w szpileczkach. Okazało się, że studiuje prawo i biegnie na jakieś praktyki w sądzie. Miło nam się rozmawiało i mogłem spokojnie wziąć od niej numer i umówić się na randkę. Jednak mimo tego, że fizycznie mi się bardzo podobała – była dla mnie zdecydowanie ‘zbyt grzeczna’. Wiem, że nie można oceniać książek po okładce i pierwsze wrażenie bywa często mylne, ale w przypadku tak dużej ilości kobiet jakie poznałem – mam już mocno wyrobioną intuicję i jestem w stanie po kilku minutach z łatwością kogoś ‘odczytać’ (coś a’la Mentalista w tym znanym serialu). Ewidentnie do siebie nie pasowaliśmy, a ja nie poczułem żadnych iskier, magii ani chemii – bo tym się właśnie kieruję. Takie podejście jest bardzo fair.

Podam jeszcze przykład dobrej jakościowo interakcji (i przy okazji jednej z przygód, których nigdy nie opublikowałem). Wydarzyła się w zeszłym roku w wakacje. Siedziałem z kursantem w McDonaldzie i jadłem coś niezdrowego, gdy zobaczyłem przechodzącą ulicą dziewczynę. Bez wdawania się w szczegóły – wyrwało mnie z butów jak ją zobaczyłem 😉 Okazało się, że była fotomodelką i wracała z jakiejś sesji. Spędziliśmy ze sobą ok 10-15 minut (bo czekała na swoją randkę), a w tym czasie pokazywała mi swoje intymne tatuaże, rozmawialiśmy o naszych fantazjach, jej kolekcji wibratorów, mojej kolekcji zabawek do łóżka i całej masie perwersyjnych rzeczy. Mój ideał! (teraz już wiesz co miałem wyżej na myśli, pisząc że prawniczka była dla mnie ‘zbyt grzeczna’). Zadzwoniłem do niej dopiero po roku czasu (w te wakacje), a ona wszystko pamiętała i z miłą chęcią wciąż chciała się ze mną spotkać. Minął dokładnie ROK CZASU i absolutnie zero kontaktu między nami! (teraz zadaj sobie pytanie, czy to normalne, że dziewczyna poznana dwa dni temu nie odbiera Twojego telefonu?).

Pewnie dziwi Cię, dlaczego odezwałem się po roku? To już inna historia. Okazało się, że była wtedy umówiona na randkę z .. moim byłym kursantem 😀 Czekałem z nią (pod pretekstem tego, że jestem kumplem) i padłem z wrażenia, gdy zobaczyłem, że zbliża się znajoma twarz… Przywitaliśmy się jak gdyby nigdy nic, a ja poszedłem w swoim kierunku. Uszanowałem to, zostawiłem ją i odezwałem się dopiero po roku, gdy byłem pewny, że nic ich już nie łączy i nie będzie miał żadnych pretensji. Najlepsze jest to, że będąc znaną fotomodelką – jest podrywana przez tabuny facetów, a i tak dokładnie pamiętała te 10minutowe szalone spotkanie, które wydarzyło się rok wcześniej i wciąż chciała się zobaczyć. Na pytanie dlaczego odezwałem się dopiero po roku – odpowiedziałem ‘bo nie jestem desperatem 😉’.

Co teraz?

Następnym razem, gdy podejdziesz do dziewczyny – nie ewakuuj się po minucie. Nie pytaj o jej numer po dwóch minutach. Jeżeli masz szansę (nie zamykają Ci się drzwi z tramwaju, a ona się nie śpieszy) poznaj ją, dowiedz się o niej czegoś więcej, odkryj kim jest, jakim jest człowiekiem. Zapytaj się siebie czy naprawdę chcesz ją poznać – czy ma to czego szukasz, czy Cię kręci, czy Cię fascynuje, czy naprawdę chciałbyś spędzić z nią więcej czasu. Nie domykaj jej dla zasady, bo musisz być lepszy niż kumpel, który zebrał 5 numerów, a Ty tylko 2. To nie wyścigi, a Ci którzy w taki sposób się ścigają – nigdy nie dojeżdżają do mety.

*** W ramach kilku ciekawostek z dzisiejszej randki. Na ‚dzień dobry’ jak się spotkaliśmy zapytała mnie czy wciąż dużo podróżuję, a gdy stwierdziłem, że tak – odparła z poważną miną:
‚Hmm, mam nadzieję, że nie będzie mi to mocno przeszkadzało, że mój facet dużo podróżuje’

Zatkało mnie, dosłownie.. Już wiedziałem, że będzie śmiesznie 😉

Ma 30 lat i jest atrakcyjna, ale niestety w zbyt wielu kwestiach mamy inne podejście do życia i inny światopogląd. Raz, że co kilka minut zadawała mi pytania kwalifikujące pod związek typu ‘jesteś szczery? Oo to dobrze, bo mój facet musi być szczery’ :). A dwa – ma bardzo prostolinijne myślenie, a jej poprzednie związki były albo z kryminalistami, albo z facetami, którzy ją bili, albo z takim, który lubił wąchać jej stopy, gdy wracała z pracy (!!!)

Gdy usłyszałem to ostatnie, pojawiła mi się myśl: Co ja tu k**wa robię? …[limit-article-here]Cóż, oto efekt szybkiego domknięcia i umówienia się z dziewczyną, o której totalnie niczego nie wiedziałem.

Ps. Miało być krótko, ale długo niczego nie pisałem i nazbierało mi się trochę przemyśleń.

Pps. Prawda jest taka, że nie ma takiego pojęcia jak ‘nieudana randka’. Nawet jeżeli dostałeś kosza, zlewkę czy randka była kiepska – czegoś się nauczyłeś. Powierzchownie nie osiągnąłeś tego co chciałeś (np. seksu), ale i tak zyskałeś nowe doświadczenie. Mój przykład – randka była słaba, ale dzięki temu powstał ten artykuł, który być może przyczyni się do tego, że Twoja kolejna będzie zdecydowanie lepsza.

Pamiętaj – w naturze nic nie ginie 😉

 

Have fun,
O’rety

36 komentarzy
  1. Paweł Październik 29, 2013 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Październik 29, 2013 Odpowiedz
  2. Bronek Październik 29, 2013 Odpowiedz
  3. Darek Październik 29, 2013 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Październik 29, 2013 Odpowiedz
  4. Johny Październik 29, 2013 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Październik 29, 2013 Odpowiedz
  5. Johny Październik 29, 2013 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Październik 29, 2013 Odpowiedz
      • Johny Październik 29, 2013 Odpowiedz
  6. Adel Październik 29, 2013 Odpowiedz
  7. Bronio Październik 29, 2013 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Październik 29, 2013 Odpowiedz
      • Bronio Październik 29, 2013 Odpowiedz
  8. Bronio Październik 29, 2013 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Październik 29, 2013 Odpowiedz
      • R Październik 29, 2013 Odpowiedz
    • Janusz Październik 30, 2013 Odpowiedz
      • Bronio Październik 31, 2013 Odpowiedz
        • Janusz Listopad 1, 2013 Odpowiedz
  9. Michał Październik 29, 2013 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Październik 29, 2013 Odpowiedz
      • Michał Październik 29, 2013 Odpowiedz
        • Michał Październik 29, 2013 Odpowiedz
  10. Maciej Październik 29, 2013 Odpowiedz
  11. Janusz Październik 30, 2013 Odpowiedz
    • Bronio Październik 31, 2013 Odpowiedz
  12. Dominik Listopad 1, 2013 Odpowiedz
  13. Julian Listopad 4, 2013 Odpowiedz
  14. Bronio Listopad 6, 2013 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Listopad 7, 2013 Odpowiedz
  15. Łukasz Listopad 9, 2013 Odpowiedz
  16. Maciej Listopad 10, 2013 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Listopad 10, 2013 Odpowiedz
  17. Mikrob Lipiec 20, 2014 Odpowiedz
    • O'rety O'rety Lipiec 22, 2014 Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.